Lekcja 160

Lekcja 159
Lekcja 161

Lekcja 160.

Listen to “LEKCJA 160 – Jestem w domu. Le╠Ęk jest tu obcy.” on Spreaker.

Jestem w domu. Strach jest tu obcy.

Strach jest czyms╠ü obcym na drogach mi┼éos╠üci. Gdy utoz╠çsamiasz sie╠Ę ze strachem, stajesz sie╠Ę obcym samemu sobie. A w ten spos├│b stajesz sie╠Ę sobie nieznany. To, co jest twoja╠Ę Jaz╠ünia╠Ę, pozostaje obce dla tej cze╠Ęs╠üci ciebie, kt├│ra mys╠üli, z╠çe jest prawdziwa, ale r├│z╠çni sie╠Ę od ciebie. Kto w takich okolicznos╠üciach m├│g┼éby byc╠ü zdrowy na umys╠üle? Kto, jak nie szaleniec, m├│g┼éby wierzyc╠ü, z╠çe jest tym, czym nie jest i wydawac╠ü osa╠Ędy wymierzone przeciw samemu sobie?

Pos╠ür├│d nas jest wie╠Ęc obcy, kt├│ry pochodzi z mys╠üli tak odleg┼éej od prawdy, z╠çe m├│wi zupe┼énie innym je╠Ęzykiem, spogla╠Ędaja╠Ęc na s╠üwiat, kt├│rego prawda nie zna i uznaja╠Ęc za zrozumia┼ée to, co prawda uwaz╠ça za bezsensowne. Co dziwniejsze, on nie rozpoznaje do kogo przybywa, a jednak uwaz╠ça, z╠çe jest to jego dom, kt├│ry do niego nalez╠çy, podczas gdy ten, kto jest w tym domu, jest teraz obcy. A jednak, jak ┼éatwo by┼éoby powiedziec╠ü, ÔÇ×To jest m├│j dom. Do niego nalez╠çe╠Ę i go nie opuszcze╠Ę tylko dlatego, z╠çe jakis╠ü szaleniec mi m├│wi, iz╠ç musze╠Ę to zrobic╠ü.”

Z jakiego powodu nie nalez╠ça┼éoby tego m├│wic╠ü? Co mog┼éoby byc╠ü tego przyczyna╠Ę, jak nie to, z╠çe poprosi┼ées╠ü owego obcego by wszed┼é i zaja╠Ę┼é twoje miejsce i pozwoli┼ées╠ü mu byc╠ü dla siebie obcym? Nikt nie pozwoli┼éby siebie wyw┼éaszczyc╠ü tak niepotrzebnie, jes╠üli by nie mys╠üla┼é, z╠çe istnieje inny dom, bardziej zgodny z jego gustem.

Kto jest tym obcym? Czy jest to strach, z╠çe nie nadajesz sie╠Ę do domu, kt├│ry B├│g zapewni┼é Swemu Synowi? Czy to jest Jego W┼éasny strach, stworzony na Jego podobien╠üstwo? Czy jest to strach, kt├│ry dope┼énia mi┼éos╠üc╠ü i jest dope┼éniony przez mi┼éos╠üc╠ü? Z╠çaden dom nie moz╠çe byc╠ü schronieniem zar├│wno dla mi┼éos╠üci jak i dla strachu. One nie moga╠Ę wsp├│┼éistniec╠ü. Jes╠üli ty jestes╠ü prawdziwy, w├│wczas strach musi byc╠ü iluzja╠Ę. A jes╠üli strach jest prawdziwy, w├│wczas ty w og├│le nie istniejesz.

Jak prosto, zatem, ta kwestia jest rozwia╠Ęzana. Ten, kto sie╠Ę boi, tylko wypar┼é sie╠Ę siebie i powiedzia┼é, ÔÇ×Jestem tu obcy. Zatem opuszcze╠Ę m├│j dom i przejde╠Ę do innego, bardziej do mnie podobnego, niz╠ç ja sam i dam mu wszystko, co mys╠üla┼éem, z╠çe do mnie nalez╠ça┼éo.” Teraz jest on z koniecznos╠üci skazany na wygnanie, nie wiedza╠Ęc kim jest, be╠Ęda╠Ęc niepewnym wszystkiego, opr├│cz tego, z╠çe nie jest soba╠Ę i z╠çe odm├│wiono mu jego domu.

Czego on obecnie szuka? Co moz╠çe znalez╠üc╠ü? Be╠Ęda╠Ęc obcym wobec samego siebie, nie moz╠çe odnalez╠üc╠ü swego domu, gdziekolwiek by nie spojrza┼é, poniewaz╠ç uczyni┼é sw├│j powr├│t niemoz╠çliwym. Zgubi┼é swa╠Ę droge╠Ę i nie odnajdzie jej, chyba, z╠çe cud go wyszuka i pokaz╠çe mu, z╠çe nie jest on teraz obcy. Cud nasta╠Ępi. Albowiem w jego domu pozostaje jego Jaz╠ün╠ü. Ona nie prosi┼éa by wszed┼é tam obcy i nie przyjmowa┼éa z╠çadnej obcej mys╠üli za Swoja╠Ę. I Ona wezwie Swoja╠Ę W┼éasnos╠üc╠ü do siebie, rozpoznaja╠Ęc, co do Niej nalez╠çy.

Kim jest ten obcy? Czy nie jest on tym, kt├│rego twoja Jaz╠ün╠ü nie wzywa? Nie jestes╠ü w stanie teraz rozpoznac╠ü tego obcego w sobie, poniewaz╠ç przydzieli┼ées╠ü mu miejsce, kt├│re sie╠Ę tobie nalez╠çy. Jednak twoja Jaz╠ün╠ü jest tak pewna Swojej W┼éasnos╠üci, jak B├│g jest pewien Swojego Syna. On nie moz╠çe sie╠Ę pogubic╠ü w tym, co stworzy┼é. Jest wie╠Ęc pewny w kwestii tego co do Niego nalez╠çy. Pomie╠Ędzy Jego wiedze╠Ę i rzeczywistos╠üc╠ü Jego Syna nie moz╠çe byc╠ü wprowadzony z╠çaden obcy. On nie zna obcych. Jest pewny Swego Syna.

Boska pewnos╠üc╠ü jest wystarczaja╠Ęca. Ten, kogo On zna jako Swego Syna, przynalez╠çy do miejsca, kt├│re On ustali┼é dla Swego Syna na zawsze. Odpowiedzia┼é tobie, kt├│ry pytasz, ÔÇ×Kim jest ten obcy?” S┼éuchaj Jego G┼éosu, kt├│ry ciebie zapewnia, spokojnie i pewnie, z╠çe nie jestes╠ü obcym dla swojego Ojca, ani tw├│j Stw├│rca nie jest obcy dla ciebie. Kogo B├│g z┼éa╠Ęczy┼é, ten pozostaje na zawsze w jednos╠üci, w domu wraz z Nim, nie be╠Ęda╠Ęc dla Niego obcym.

Dzis╠ü sk┼éadamy podzie╠Ękowania za to, z╠çe przyby┼é Chrystus, by poszukiwac╠ü na tym s╠üwiecie tego, co nalez╠çy do Niego. Jego widzenie nie postrzega obcych, ale widzi tych, kt├│rzy sa╠Ę Jego w┼éasnos╠ücia╠Ę i z rados╠ücia╠Ę sie╠Ę z nimi jednoczy. Oni widza╠Ę Go jako obcego, poniewaz╠ç nie rozpoznaja╠Ę siebie. Jednak gdy Go witaja╠Ę, w├│wczas sobie przypominaja╠Ę. I On ich wtedy prowadzi ┼éagodnie do domu, gdzie jest ich miejsce.

Chrystus naprawde╠Ę o nikim nie zapomina. Przeciwnie, przypomina ci o kaz╠çdym, z╠çeby tw├│j dom m├│g┼é byc╠ü w pe┼éni doskona┼éy, tak jak zosta┼é ustanowiony. On ciebie nie zapomnia┼é. Ale ty nie przypomnisz Go sobie, dop├│ki nie be╠Ędziesz patrzy┼é na wszystko tak jak On. Kto wypiera sie╠Ę swego brata, Jego sie╠Ę wypiera i w ten spos├│b odmawia przyje╠Ęcia daru widzenia, dzie╠Ęki kt├│remu moz╠çe wyraz╠ünie rozpoznac╠ü swoja╠Ę Jaz╠ün╠ü, przypomina sobie sw├│j dom i nadchodzi zbawienie.



Lekcja 159
Lekcja 161

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>